Historia Bachledówki

Historia Bachledówki

Bachledówka jest miejscem o niezwykłej historii. Trudno uwierzyć, że niecałe 100 lat temu królowały tu tylko lasy i pola, a opustoszałe wzgórze słynęło z przekazywanych po chatach legend o niejakim Bachledzie – zbójniku, który w nieprzeniknionej gęstwinie drzew  miał swoją kryjówkę.

Początki nowej historii tego miejsca związane są z losami życia dwóch zamożnych pań, pochodzących ze wschodnich kresów Polski, prawdopodobnie z Litwy. Maria Bułhak-Prińska i Helena Kowieńska-Jarząbek z domu Prussan przybyły w te strony uciekając przed represjami czasu rewolucji. Księżna Bułhak-Prińska zakupiła posesję na Bachledówce w 1933 r. Ze względu na trudne warunki życia postanowiła powrócić do Zakopanego. Przedtem jednak wykuła w kamieniu na swojej posiadłości znak krzyża, wyrażając w ten sposób pragnienie ofiarowania swoich włości Bogu.



Jej zamiar się ziścił. Dziś w miejscu posiadłości Księżnej stoi kościół. Drugą z mieszkanek Bachledówki u jej początku była Helena Kowieńska, która po śmierci pierwszego męża wyszła za mąż za Władysława Jarząbka, górala z Czerwiennego. Razem zamieszkali na wzgórzu. Odosobnione miejsce było wygodną przestrzenią dla działań partyzantki II wojny światowej. Ukrywano tu broń i radiostację. Niestety, po donosie, gestapo dokonało rewizji na Bachledówce. Wówczas Helena, wywleczona z domu i przyparta do zaśnieżonej ziemi, ślubowała Bogu poświęcenie Mu całego majątku, jeśli tylko szczęśliwie przeżyje i ukryte w ulu partyzanckie przedmioty nie zostaną odnalezione.
Żandarmi nic nie odkryli, a w miejscu złożonej obietnicy, Helena postawiła votum – kapliczkę z kamienia. Po II wojnie światowej rozpoczęto starania sprowadzenia na Bachledówkę Ojców Paulinów, którzy finalnie przybyli tu w 1955 roku i otrzymali do swej dyspozycji dom Heleny Jarząbek, który z czasem, remontowany i rozbudowywany stał się miejscem wypoczynkowym i rekolekcyjnym.
Gościły tu dwie osobistości, jakże ważne dla współczesnej historii Polski. Prymas Stefan Wyszyński przez siedem kolejnych lat był gościem na Bachledówce. Swoją osobą wnosił atmosferę ciepła i radości, jednocząc wokół siebie okolicznych mieszkańców.



Księdza Prymasa, przebywającego na wakacjach w domu paulińskim na Bachledówce, często odwiedzał ówczesny Metropolita Krakowski, a późniejszy papież Jan Paweł II. Ponadto Karol Wojtyła odwiedzał Bachledówkę w okresie swoich wakacji, w czasie których katechizował młodzieżowe grupy oazowe a także czynnie udzielał posługi kapłańskiej lokalnej społeczności. Karol Wojtyła, mając okazję przebywać u boku prymasa Wyszyńskiego, wolny czas poświęcał na wspólne rozmowy umacniające wiarę i duchowe posłannictwo. Przyjaźń tych dwóch, znamienitych dostojników kościelnych trwale się pogłębiała, czego owocem była ich niestrudzona praca duszpasterska i historyczna misja w obliczu trudnych momentów losów Polski i świata. Jako mieszkańcy związani z Bachledówką możemy być dumni z drobnego wkładu tego miejsca w nurt wielkich wydarzeń współczesnego świata, bo „Cisza to wielki żywioł, w którym rodzą się wielkie rzeczy” Thomas Carlyle.



Fotografie i teksty pochodzą ze strony bachledowka.com, tam też można znaleźć dodatkowe informacje.